Zrospaczona Tani nie przespała nocy, przez co nie mogła się skupić na polowaniu. Po śniadaniu do Tani podeszła Kiara.
- Słyszałam waszą wczorajszą rozmowę. - powiedziała księżniczka
- Którą - zapytała Vitani
- No wiesz tą między Kopą a tobą.
- Kiara wiem o czym myślisz ale nie myśl, że uda ci się namówić mnie do rozmowy s twoim bratem. Między nami wszystko już skończone.
- No ale pogadaj z nim - odparła Kiara - Powiedz mi Tani czy ty wciąż go kochasz?
- Tak. - odpowiedziała Tani - Ale Kopa woli tą swoją Jehare.
- Wiem o tym... ale to pewnie tylko chwilowe zauroczenie. Zobaczysz, wkońcu otworzą mu się oczy.
- Nie jestem pewna czy on zechce wrócić do mnie. Pewnie ta jego partnerka coś mu nagada.
Kiara wpadła na genialny pomysł. Postanowiła, że dokładnie pogada z Jeharą o jej życiu, pochodzeniu itd. Ale wcześniej Kiara będzie musiała poważnie pogadać z Kopą.
**************************************
Wieczorem Vitani poszła nad wodapój, aby przed snem napić się wody, po czym udała się spowrotem na Lwią skałe. Kiedy weszła do jaskini zobaczyła, że nie było trzech lwów Kopy, Kiary i Jehary... Tani szybko dowiedziała się gdzie może być rodzeństwo.
- Kiara pewnie poszła gadać z Kopą - pomyślała - ale gdzie może być teraz Jehara?
Vitani nie darzyła Jehary zaufaniem, więc postanowiła ją poszukać. Tani chdziła po Lwiej skale i wszędzie szukała szarej lwicy. Po jakimś czasi kiedy wszyscy już spali lwica usłyszała głosy dochodzące zza Lwiej skały. Vitani ruszyła w tę strone. Z każdą chwilą głosy stawały się coraz głośniejsze i Tani mogła rozpoznać do kogo należą te głosy. Jeden był zupełnie obcy i rozpoznała, że należy on do lwa, a drugi należał do lwicy i był jej raczej znajomy. Vitani od razu rozpoznała głos należący do Jehary! Tani nie słyszała dokładnie do kogo należą te głowy, więc postanowiła zbiżyć się. Jednak musiała być bardzo cicho, inaczej nakryje ją znienawidzona lwica i jej toważysz. Tani była już dostatecznie blisko żeby usłyszeć rozmowę.
- Ile jeszcze to potrwa Jeharo? - odezwał się niski i zimny głos lwa.
- Spokojnie Dosinie, mam śqietny plan opanowania złej ziemi. - odezwała się szra
- Jaki? Oświeć mnie. Jestem ciekaw tego planu, który obmyślałaś tyle czsu.
- Oj, kochanie to bardzo prosty plan. Więc tak kiedy wezmę z Kopą ślub i zostanę królową dam znak twojemu stadu. Wtedy waszy celem będzie zabicie całej rodziny królewskiej. Ale zostawicie mi Kope, chcę zabić go osobiście.Vitani nie wierzyła własnym uszom. Właśnie dowiedziała się, że Jehara zdraca Kopę i planuje zabić całą rodzinę i to tylko po to żeby zaponować nad Lwią ziemią. Tani nie chciała już słuchć tej rozmowy. Nie mogła dopuścić do ślubu Kopy iJehary. Musiała natychmiast zareogować i poimformować o tym Kopę. Tylko czy on jej uwierzy? ***********************************
Kolejna notka za nami. Wiem, że miała być w sobotę, ale się nie udało. Wczorajszy dzień był bardzo pracowity. Notka może nie wyszła długa i zawiera błędy ortograficzne, ale starałam się wyemilinować wszystkie. No więc kolejna notka będzie w kolejny weekend. Pozdrawiam.
Wow. Super! Pewnie Kopa nie uwierzy Tani :( smutek. Ale mam nadzieje że się zejdą, muszą xd. Czekam na szybki szybki next! Przepraszam że wcześniej nie komentowałam ale nawet na swoje notki nie mam czasu. ;) . I tak jak wyżej czekam na nową nocie.
OdpowiedzUsuń